O ŁAŁ! Dziś to ja stałam się dzięki Wam Świętym Mikołajem!

Dziś zakończyła się zbiórka dla sierotek ze stołecznego schroniska na Paluchu!

Przez ostatnie 5 dni zbierałam najbardziej potrzebne rzeczy tj. koce, ręczniki, pościel, poszewki, jedzonko i przysmaki dla naszych braci mniejszych. To co wydarzyło się przez te ostatnie dni to jest coś NIESAMOWITEGO i NIEWIARYGODNEGO!
Dostałam od Was mnóstwo wyżej wymienionych rzeczy, ale także psich i kocich akcesoriów, czy pluszaków.

I TAK:
– Codziennie przecierałam oczy ze zdumienia ile tego wszystkiego od Was jest!
– Codziennie wracając z pracy miałam załadowany CAŁY samochód (bagażnik z całą tylną kanapą!!!)
– Codziennie po pracy razem z moim niezawodnym mężem układaliśmy, pakowaliśmy paczki, tak aby schronisko miało wszystko poukładane i posegregowane.

Dodam też, cała zbiórka była bardzo spontaniczna i szczerze nie miałam dużych oczekiwań! Przypuszczałam, że kilka osób przyniesie jakieś dary, że dołączycie się do akcji! Ale to co się zadziało to jest jakiś KOSMOS! Wyszło pięknie! Nawet przepięknie!

Jestem bardzo szczęśliwa i dumna, że otaczam się wśród ludzi tak kochających zwierzęta, tak jak ja!
Nie mam słów, żeby napisać jak jestem Wam wdzięczna, bo zebrałam tak dużo rzeczy tylko przez 5 dni, że postanowiłam podzielić się także z dwoma innymi schroniskami! Cieszę się także że macie wielkie serce, że zechcieliście dołożyć swoją cegiełkę do tej zbiórki.

Dziś przyjeżdżając pod Schronisko Na Paluchu Pan ochroniarz, kiedy zobaczył że przyjechałam na dwa samochody załadowane po sufit, złapał się za głowę i powiedział, że tak dużo darów na raz jeszcze nie było!💪🏼 (Pomijam zbiórki organizowane przez całą Warszawę). No to chyba coś to znaczy!

 

BARDZO BARDZO WAM DZIĘKUJĘ W IMIENIU SWOIM ALE TAKŻE PSIAKÓW I KOCIAKÓW!

 

P.s. do pozostałych dwóch schronisk jadę w przyszłym tygodniu:
– Schronisko w Korabiewicach Viva
– Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych 

 

Dziękuję!

 

Poniżej udostępniam krótka fotorelację z całego tygodnia!