Żegnamy lato… ale w pięknym winnym stylu!
Aż ciężko uwierzyć, że obie wycieczki do Sandomierza już za nami! To były piękne dwa wrześniowe weekendy na ziemi świętokrzyskiej! Sandomierz jest zwiedzony przez nas wzdłuż i wszerz. Mamy masę wspomnień, wrażeń, zwiedzania i… schodów! Ci którzy byli choć raz w Sandomierzu to wiedzą, że trzeba się troszkę namęczyć! Ale widoki i urok miasteczka wynagradza każde zmęczenie!
Dodajmy do tego wszystkiego degustacje pysznych winek w winnicach, a oprócz picia nektaru bogów mogliśmy podczas spacerów po winnicach zajadać się winogronami prosto z krzaka, które były tak słodkie że aż ciężko uwierzyć, że nie były maczane w cukrze! Wieczorem tańce pod rozgwieżdżonym niebem i ognisko! Było bosko!
Z kolei podczas rejsu po Wiśle, moglismy obejrzeć panoramę miasta i cieszyć ostatnimi letnimi promieniami słońca. Taki relaksik na wodzie, po aktywnym zwiedzaniu, był idealnym zwieńczeniem naszych wysiłków.
Damska część grupy w ramach nagrody za te wszystkie schody i wzniesienia zrobiła sobie prezenty i żeby ich nigdy dobry nastrój nieopuszczał obkupiła się w kamień optymizmu czyli kamień pasiasty. Żadna handra i jesienna depresja nie jest nam już groźna!
Dodajmy jeszcze picie kawy w przepięknej porcelanie z Ćmielowa i mamy szczyt szczęścia w pełnej krasie!
Dziękuję całej grupie za super energię, uśmiechy i fajną wspólną przygodę!
Wierzę, że niebawem znów się spotkamy na kolejnym wyjeździe!
Winnica na Rozdrożu i Winnica Nadwiślańska, dziękujemy za goscinę, pyszne wina i za piękny czas przy zachodzie słońca!
Było magicznie!
Poniżej fotorelacja i wideo relacja z naszej wycieczki!
P.s. Niestety program nie układa zdjęć chronologicznie, więc obie grupy i zdjęcia są wymieszane.































































































































































































































































































































